czwartek, 7 maj 2009

szymon teluk - obocze


z pewnym opóźnieniem o tem piszę, bo ostatnio trochę zamieszania z przeprowadzką i takie tam. no, ale na szczęście nie za późno...

Otwarcie: 13 maja, wystawa potrwa do 13 czerwca 2009

Finisaż wystawy odbędzie się 13 czerwca 2009, w programie: PERFORMANCE w wykonaniu Szymona Teluka i Przemysława Przepióry oraz spotkanie z artystami

Szymon Teluk (ur. 1981) - malarz, rysownik, ilustrator, performer, autor obiektów

i działań przestrzennych. Studiował w pracowni malarstwa prof.. A. Klimczak - Dobrzanieckiego, pracowni działań przestrzennych prof. J. Berdyszaka i pracowni fotografii

L. Krutulskiego na Wydziale Artystycznym Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Szymon Teluk w swoich działaniach artystycznych koncentruje się na problemach tożsamości osobowej, na funkcjonowaniu podświadomych odruchów, nawyków skojarzeniowych i kulturowych traum, których oddziaływaniu jesteśmy poddani. Ekspresja tych rozważań prowadzi do zaakcentowania duchowego pierwiastka w człowieku, pierwiastka, który przysłonięty przez odruchy społeczne, cielesność, rozum i emocje, domaga się swojego miejsca w życiu. Teluk sygnalizuje potrzebę sztuki, która jest szukaniem wewnątrz. Sztuki, która nie ilustruje, nie relacjonuje, nie jest jednowymiarowym komentarzem oswojonym przez klisze i stereotypy kulturowe. Jego twórczość stanowi próbę określenia własnego ćwiczenia duchowego, które staje się dynamicznym procesem dzielonym z odbiorcą, pretekstem inicjującym pewne ciągi myślowe ukryte w człowieku. Motorem ich uruchomienia staje się wieloznaczność i niepewność tego, przed czym stoimy. To droga ku maksymalnej potencji ukrytej w dziele artystycznym, droga wiodąca aż do myślenia czysto abstrakcyjnego, jednak bez popadania w abstrakcję formalną, która sama w sobie staje się ograniczeniem destruującym możliwości odbioru. Twórczość malarska Szymona Teluka to rodzaj ciągłego dialogu pomiędzy narracją figuratywną, a dziełami skrajnymi Rothki czy Malewicza. W performance to przyzwolenie na materię przypadku i działanie odbiorcy, który staje się równoprawny artyście.

Obocze - właściwie nie można sprowadzić tych obrazów do pewników. Ich tematyka i treść wymykają się prostym interpretacjom. Przez żonglerkę znaczeniami, symboliką i znakami, które Teluk podnosi do rangi ikony, malarstwo to staje się wyzwaniem dla wyobraźni i wrażliwości odbiorcy.

Litery Braile`a, testy psychologiczne, linie boisk i dróg, sygnalizatory przemocy znane z telewizji, zarysy map, monitory, ekrany, szyby samochodowe... Te elementy zlewają się w jedno. Wyjęte z potoczności i zestawione razem tworzą nową rzeczywistość, rzeczywistość obrazu. Teluk tworzy rebus o nieskończonej ilości rozwiązań, buduje atmosferę niepewności i niepokoju. Podczas kontaktu z jego malarstwem powstaje wrażenie, że widzieliśmy już to wszystko, a jednocześnie bardzo silna jest tu świadomość, że zakorzenienie w codzienności nie wyczerpuje potencji artystycznej wątków, które podejmuje.

Biuro Wystaw Artystycznych

ul. Długa 1

58-500 Jelenia Góra

075 / 752 6669

www.galeria-bwa.karkonosze.com

galeria-bwa@krakonosze.com

wtorek, 7 kwiecień 2009

30.


rrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrry..

czwartek, 19 marzec 2009

29. rry dwa


rry numer dwa się ciałem stał! na warszawskie spotkania komiksowe przywiozłem pierwszy nakładzik i, co mnie zdziwiło i ucieszyło oczywiście, rozszedł się on całkiem sprawnie. w tym miejscu podziękowania się należą godaiowi(iemu?;) i timofowi, którzy przygarnęli zina na swoje stoiska. Dzięki :).
Kolejny rzut leży w właśnie przede mną i przyznać muszę, że trochę się nakręciłem, widząc stosik poskładanych zinków. myślę, że jest szansa, by kolejny numer pojawił się wcześniej, niż na mfk... ale o tym innym razem, bo późno już i do roboty trza. dobranoc

środa, 11 marzec 2009

28. jakbym był laskom to majtki przez głowe...


po półprzespanej nocy wzięło mnie na takie rzewne nastroje. o bejrucie chyba pisałem kiedyś, bardzo fajna formacja, często na moich głośniczkach gościł swego czasu. to jeszcze dawno temu, jak mieszkałem w domu. teraz do tego wróciłem i cieszę się ogromnie*... dobranoc. idę do roboty.

wtorek, 10 marzec 2009

27. rrrrrrrrrrrrrr...

rrysunek na okładce by olaf ciszak
a w środku komiksy i rysunki autorstwa: Jakuba Grocholi, Tomasza Kleszcza, Jarka Kozłowskiego, Piotra Machłajewskiego, Ireneusza Mazurka i Pawła Wojciechowicza, Marcina Podolca i Roberta Wyrzykowskiego, Marcina Ponomarewa, Michała Pruszczyńskiego, Mikołaja Tkacza, Rafał Tomczaka Otoczaka, no i moje, czyli Pryka.
zin do kupienia w sklepie gildii, imago.com.pl i księgarni internetowej incal

poniedziałek, 2 marzec 2009

26. o.s.t.r.o. w gryfofie (ale bzdurny tytuł)

na początku stycznia, w związku z cięciami kosztów, pewnym okazało się, że w tym roku nie odbędą się alternatywne kwisonalia. cięcia kosztów to jedno, inna sprawa, że po tym, jak sprzedana została 'fabryka', nie za bardzo gdzie by było imprezę zorganizować. w każdym razie padła propozycja, by stowarzyszenie awantura zajęło się organizacją piątkowego wieczoru na dużej scenie. wśród członków awantury uczucia były mieszane. ostatecznie jednak pan prezes zawziął się, pozyskał fundusze i przychylność włodarzy i jeśli wszystko pójdzie dobrze (piszę tak, bo podobnoż pojawiły się i nieprzychylne głosy. o tu wincej na ten temat), w piątkowy wieczór na scenie pojawi się O.S.T.R. jego występ na pewno poprzedzi ann romith, i pewnie coś jeszcze (proponuję labirytm!).. po ostrym impreza w rytmach reggae i punk. więcej na ten temat wkrótce. zapewne. tymczasem. baj!
bejdełej, byłem ci ja wczoraj na afro kolektywie, czy, jak kto woli na afrze. w mekkce wrocławskiej, takim klabie. przygrywał również zespół labirytm wcześniej wspomniany. fajnie było :P. dobranocz.

czwartek, 26 luty 2009

25. co by tu kurdę...


... no, popelyna, no...
aaaaa!!! przez chwile se pomyślałem, że w sumie co ja pisze, po co ja pisze, co tu pisać. a tu jednakowoż!
słucham ci ja sobie w tej chwili tak nazwanej 'audycji dla poczciwej młodzieży', nie, 'porządnej', co ją prowadzi pan dzidżej tomek. przeto polecić ją chciałbym wam wszystkim moim czytelnikom czterem (czyli mnie, ani od czasu do czasu, tomkowi jak mu podeślę link, pani fu - podobnież, i może jeszcze kilku przypadkowym osobom). muza jest fajna, rozkminy tengie poniekąd, takie nieżyciowe przyjemnie. polecam zatem!
tó klikać -> www.alteradio.pl <- tó klikać